Obserwatorzy

piątek, 1 grudnia 2017

Szydełkowanie tunezyjskie - podsumowanie zadania 5

Czołem Kochani!

Pora na podsumowanie naszych działań w ramach zadania 5 wspólnej nauki szydełkowania po tunezyjsku.
Ćwiczyliśmy intarsję i far isle.
Czy to był łatwy temat? Być może, ale chyba bardzo pracochłonny. 

Dla przypomnienia o co chodziło:
"W przypadku intarsji korzystamy z kilku motków danego koloru (nie trzeba kupować kilku motków, wystarczy przewinąć trochę włóczki). W technice Far Isle wystarczy po jednym motku z każdego koloru ponieważ włóczka jest przeciągana z lewej strony robótki, ale ten sposób wykorzystywany jest tylko wtedy, kiedy w danym kolorze przerabiamy zaledwie kilka oczek (jeśli tych oczek jest więcej wtedy lepiej posłużyć się metodą intarsji)."



Osobiście w swojej pracy zaczęłam od próbki metodą Far Isle, ale uznałam że intarsja jest mi bliższa.

Zobaczcie jak pięknie poradziłyśmy sobie z tą lekcją.


Lidzia, nasza kochana Czarna Dama, jako pierwsza wzięła byka za rogi i pokazała listek, który kolorystycznie wpasował się w klimaty halloweenowe:



Jola z Caviarni przedstawiła świetnie zapowiadające się kapcie. Bardzo podoba mi się ten wzorek i sama chętnie bym takie kapciochy zrobiła!




Tina J  zrobiła świąteczną łapkę z Mikołajem. Zgadzam się z Tatianą, intarsja jest lepsza :-)

Fajnie mieć taką łapkę - klimacik świąteczny w kuchni jest niezbędny!



Na podusi od Mięty wylądował cudny motyl.  Pomyślałam sobie, że poduszeczka pasowałaby również do mojego wystroju!



Dorka Mikrus zaserwowała rozbrajającą sówkę :-)
Zakochałam się :-) 


Beva zrobiła przesłodką poduszkę, w której jedna strona to sówki, a druga słonik - Ewa napracowała się mocno, ale efekt WOW!



I na koniec moja skromna praca, czyli serce do którego nie miałam serca:




Bardzo dziękuję wszystkim za udział. 

Dziewczyny, jesteście niesamowite! 
To nie było łatwe zadanie, a jednak nie odpuściłyście!


Zapraszamy na kolejne lekcje. 
U mnie jeszcze do końca grudnia robimy na okrągło, a u Ewy do końca stycznia tworzymy kwiatki, listki i inne drobiazgi - łatwo, przyjemnie i szybko!

Pozdrawiam serdecznie!


czwartek, 30 listopada 2017

Nie miałam serca...


Hej Kochani!

W szydełkowaniu tunezyjskim jesteśmy już przy 6 lekcji. Dzisiaj jednak mija termin prezentowania prac do lekcji 5, do której szczerze mówiąc nie miałam serca. Ani pomysłu, ani ochoty, zwłaszcza gdy zapoznałam się z filmikami. A dlaczego? Bo wiedziałam, że na większą pracę zwyczajnie nie mam czasu, a mam jeszcze sporo rzeczy do zrobienia z którymi się zwyczajnie nie wyrabiam.

Poszłam na łatwiznę, bo skorzystałam z filmiku, który Ewa podrzuciła jako inspirację. 

Proste serduszko. 


Podobnie jak przy torbach typu mochila, tu również należy opanować sztukę szydełkowania kilkoma nitkami. Zdecydowanie wolę jednak sposób "mochilowy".
Zrobiłam mały prostokącik z sercem, a potem zaczęłam się zastanawiać co dalej. Zwykłym szydełkiem dorobiłam resztę i w ten sposób powstała kieszonka/etui na różnego rodzaju karty. Moje poprzednie etui jest w całkiem dobrym stanie, ale jest zimno, więc karty dostały zimowe ubranko :-)

Nie podoba mi się, że wzór w splocie prostym wychodzi wydłużony.
Podoba mi się, że właściwie każdy wzór na haft krzyżykowy można wykorzystać w intarsji. 
Jestem zadowolona z plecków - totalnie spontanicznych ;-)

Pa, pa!
Pozdrawiam przez grube warstwy śniegu :-)


wtorek, 28 listopada 2017

Wygrałam Candy z odrobiną błękitu


Czołem Kochani!

W ostatnim poście wspomniałam, że jestem szczęściarą bo wygrałam Candy z odrobiną błękitu, które zorganizowała Ewa Jurewicz z okazji 5 rocznicy swojego bloga.



Fantastyczna rocznica, nieprawdaż?



Wybaczcie, ciągle nie nadążam z publikowaniem na bieżąco, więc z małym opóźnieniem, ale z ogromną przyjemnością chwalę się cudownym prezentem, który otrzymałam.

Piękny album, kartka i słodkość:


Moje marzenie się spełniło! Dostać taki album, to jak wygrana w totka! Jestem wielbicielką twórczości Ewy. Dla mnie jest Mistrzynią, jej wyobraźnia i wrażliwość są mi bardzo bliskie, czasem mam wrażenie że to moja siostra bliźniaczka :-)


Kartka z podziękowaniem jest wspaniale dopasowana kolorystycznie do głównego prezentu.

Okładka zachwycająca. Prawdziwa orgia dla oczu! Kolory i faktura powalające! Trzeba dotykać, wpatrywać się, odczytywać każdy szczegół, chłonąć... żadne zdjęcie nie odda tego co czuję.... zwróćcie uwagę na włosy, na perełki, suknię, kwiaty...




Mam swoje ulubione strony, z którymi się utożsamiam, które szczególnie są mi bliskie, inspirują:







Z tym problemem dość często spotykają się rękodzielniczki :-)



W moim poprzednim poście prezentowałam kartkę, w której wykorzystałam napis z tej strony:


******

W życiu nic nie jest białe, ani czarne!
Jest bielszy odcień bieli i czerń czarniejsza niż noc...
Są dni kiedy spadamy w przepaść, inne wynoszą nas w niebiosa... Życie jest pełne skrajności. Pisze scenariusze, które wolelibyśmy oglądać na szklanym ekranie. Bywamy marnymi aktorami i marionetkami w rękach nieznanego reżysera i producenta jakim jest los...
Nie wiem jak bardzo możemy wpływać na scenariusz, ale może warto myśleć i wierzyć, że " Twoje życie, to Twoje dzieło"...
Czyż to nie inspirujący album?! Każdego dnia można znaleźć w nim wskazówkę, która może odmienić następną minutę...

Dziękuję, moja Kochana Ewuniu!

******

środa, 8 listopada 2017

Potworne wyzwanie 2, czyli o tym że każdy ma prawo marzyć...

Czołem Kochani!

Wiecie, że ostatnio uśmiechnęło się do mnie szczęście?
Wygrałam nagrodę w Candy z odrobiną błękitu u Ewy Jurewicz. W ekspresowym tempie dotarła do mnie paczucha, ale o tym napiszę w następnym poście.

Na ostatnią chwilę zgłosiłam swoją pracę w Potwornym wyzwaniu nr 2 "Jak z bajki", które wymyśliła dla nas Hubka. Lubię kolorowanki markerami i choć w tej dziedzinie nie mam szczególnych doświadczeń, to jednak jest to dla mnie bardzo motywująca zabawa. 

Banerek na początek:


Wybór był trudny. Kupiłam różne stempelki, ale chyba od początku wiedziałam, że to własnie Roszpunka pojawi się na mojej pracy :-)
Jestem wychowana na najpiękniejszych bajkach i baśniach z różnych regionów świata. Nie pamiętam, że chciałabym być księżniczką uwięzioną w wieży, ale na pewno zawsze chciałam mieć bardzo długie włosy. I to akurat się spełniło!

******

Moja interpretacja jest bardzo prosta.
Pozwoliłam sobie "zapożyczyć" napis ze wspomnianej nagrody od Ewy Jurewicz, czyli "każdy ma prawo marzyć inaczej" - to jedna z moich ulubionych stron :-)



Najpierw na bazie kartki zrobiłam farbą listki używając szablonu powstałego z wyciętych wykrojnikowych listków. Wieżę Roszpunki pokolorowałam markerem, a potem zrobiłam przy użyciu szablonu i pasty murek. Stempelek pokolorowałam markerami Letraset. Trochę potuszowałam.
Liście z papieru z wykrojnika Magnolii. Różyczki, tzw. gotowce.
Prosto, pastelowo, ale całkiem przyjemnie.
Karteczka optymistyczna :-). Absolutnie zgadzam się z tym, że każdy ma prawo marzyć inaczej. Nasze marzenia są naszymi i do ich spełnienia należy dążyć. Tu szczególna uwaga do rodziców: pamiętajcie, że Wasze dzieci mają swoje marzenia, nie narzucajcie im swoich!
Chciałaś być baletnicą albo muzykiem? Twoje dziecko ma prawo być szalonym naukowcem!


Pozdrawiam serdecznie!






poniedziałek, 6 listopada 2017

Witrażowe ombre, czyli SAL z choinkami

Czołem Kochani!

Wiecie co to miłość od pierwszego wejrzenia?  Mnie się zdarza co jakiś czas :-)
Zobaczyłam je u Ani Iwańskiej i tak mi się spodobały, że wbrew wszystkiemu postanowiłam, że muszę je zrobić.

Wytyczne znajdziecie na blogu Moniki Blezień klikając w poniższy banerek.





Nie biorę udziału w SAL'ach, ale ten wzór wpasował się idealnie w moje upodobania, w dodatku nie wymagał nazbyt wiele czasu. Zgodnie z Regulaminem czas jest do 15 grudnia na wyhaftowanie sześciu choinek, każdy może robić w swoim tempie.

Wybrałam taki wzór:



Moim zdaniem jest absolutnie śliczny w swej prostocie. Skojarzył mi się z witrażowymi szkiełkami. Ma bardzo dobrze dobrane kolory, a delikatne śnieżynki sprawiają wrażenie jakby właśnie spadały z nieba :-)
Użyłam kanwy 14ct i 16ct oraz muliny Ariadna - kolory zgodne wg zakupionego wzoru.

Mam już cztery choinki.






Przy jednej włączył mi się tryb krzyżyków w niewłaściwym kierunku, ale tak to jest jak się robi w łóżku z migreną :-). Wprawne oko to zauważy. Już kiedyś pisałam, że mam takie tendencje do robienia od innej strony, również w innych technikach - taki urok :-)

Choinki zostaną wkomponowane w świąteczne kartki.


Pozdrawiam serdecznie.

środa, 1 listopada 2017

Szydełko tunezyjskie dla początkujących - zadanie 6 - Tunisian crochet circle

Czołem Kochani!

Czy jesteście gotowi na kolejne zadanie? Mam nadzieję, że tak bo mam dla Was coś naprawdę łatwego i szybkiego :-)


Wiem, że w nadchodzących miesiącach głównie myślimy o świętach. Mamy mało czasu na wszystko, a uczenie się nowych rzeczy lub kupowanie nowych akcesoriów wchodzi tylko w grę gdy naprawdę musimy, a nie chcemy.
Wychodzę Wam naprzeciw, a szczególnie tym wszystkim osobom, które mają tylko zwykłe szydełko!

Od dzisiaj robimy na okrągło!

Garść inspiracji i filmów instruktażowych znajdziecie poniżej.
Tym razem królują podkładki :-)

******


Soczyste wiosenne podkładki od Kim Guzman.



CrochetKim Free Crochet Pattern | Radioactive Scrubs Washcloth Dishcloth @crochetkim



Śliczne i efektowne podkładki od Staci (very Pink )
Pod zdjęciem również link na kurs na YT:



Dobrze przedstawiony kurs na kolorowe podkładki od Veronika Hug:
Bardzo podoba mi się łączenie kolorów.



I jeszcze jeden przykład od Veroniki Hug:



Kurs na podkładki na Ravelry od elshelbey:


Kolejny niezwykle interesujący wzór od Veroniki Hug - tym razem można zrobić gwiazdkę z pominięciem entrelaca:


Jest i berecik, kurs na YT od Yarn Door:



Inspirujący przykład połączenia technik zwykłych splotów szydełkowych z tunezyjskimi:



******

Pomyślałam sobie, że nieduże kółeczka mogą być fajną bazą do zawieszek na choinkę, wystarczy je czymś udekorować lub dorobić ramiona gwiazdy. A może lubicie szydełkową biżuterię? Można wykonać koszyczek lub czapkę.... ogranicza Was tylko wyobraźnia!

Do dzieła! Szydełka w dłoń!

Jak zwykle macie aż dwa miesiące na wykonanie zadania, czyli do grudnia.
Oczywiście, możecie łączyć techniki.

U Ewy tymczasem jeszcze do końca listopada możecie zgłaszać prace do zadania 5.

Pozdrawiam serdecznie!

sobota, 7 października 2017

Szal ażurowy



Czołem Kochani!


Ostatnio dużo u mnie szydełkowych prac, ale jak wiecie wynika to między innymi z naszej wspólnej nauki szydełkowania splotami tunezyjskimi.



Marzył mi się ażurowy szal, jednak nie zdecydowałam się na jakieś skomplikowane wzory. W szalu zastosowałam siateczkę, którą już przerabiałam w poduszce oraz  ażur na podstawie kursu Beak TUTAJ.

Szalik jest zrobiony z włóczki Alize Bella (100% bawełna). Ma ok. 12 cm szerokości i 2 m długości.
Frędzelki wykonałam zwykłym szydełkiem.









Kolor wreszcie inny niż w dotychczasowych "tunezyjskich" pracach. Miał po prostu pasować do konkretnych rzeczy, m.in. do biżuterii z pierwszego zdjęcia.

Coraz bardziej lubię to szydełko. Może w końcu odważę się na większą formę.
Tymczasem i Was zachęcam do kolejnych prób. Przypominam, że na lekcję z ażurami macie czas do końca października, a na lekcję intarsja / Far Isle do końca listopada.

Pozdrawiam serdecznie!
Nie dajcie się jesiennym słotom!

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...